• baner1
  • baner2
  • baner3

Alfons Szczerbiński urodził się 2 kwietnia 1858 r. w Gostyniu. Był synem Franciszka, starszego sekretarza w miejscowym sądzie, i Julii z Kostrzewskich. Wczesną młodość spędził w Śremie, uczęszczając od 1870 roku do tamtejszego Gimnazjum. Pierwszym nauczycielem muzyki Alfonsa był prawdopodobnie organista o nazwisku Kraszkiewicz. Nauka trwała tylko pół roku, jednak już wtedy chłopiec objawiał talent twórczy. Mając siedem lat spisywał swoje pierwsze pomysły i z tych czasów pochodzi jedna z jego dziecięcych kompozycji pod tytułem „Fantazja”.


szczerbinskiZamiłowanie do muzyki w rodzinie i otoczenie, w którym wyrastał, wpłynęły pozytywnie na jego rozwój intelektualny. Jako gimnazjalista brał czynny udział w życiu muzycznym miasta, grając publicznie na organach i występując w roli akompaniatora na koncertach szkolnych. Ze względu na słabe zdrowie chłopca rodzice nie zezwolili mu jednak na dalszą edukację poza Śremem.


Dopiero po śmierci ojca w roku 1877 oraz po ukończeniu gimnazjum, Alfons mógł wyjechać na studia do Berlina. Niestety, ze względu na brak środków, naukę w konserwatorium przerwał po dwóch latach. Mając niespełna 22 lata, w 1880 roku, z powodzeniem zdał egzamin do Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych. Przed wysoką komisją, z dyrektorem Joachimem na czele, grał swoje własne kompozycje. W dowód uznania za znakomite wykonanie transponowanych w różnych tonacjach Fug z dzieła Johanna Sebastiana Bacha „Das Wohltemperierte Klavier”, komisja przyznała młodemu adeptowi sztuki stypendium w podwójnej wysokości, wróżąc mu przyszłość drugiego Beethovena.


Studia kompozytorskie Szczerbiński odbywał pod kierunkiem dwóch wybitnych wówczas nauczycieli, Edwarda Grella i Waldemara Bargiela. W roku 1883 uzyskał absolutorium.
Po powrocie do kraju podjął pracę jako nauczyciel muzyki u hrabiego Platera w Niekłaniu pod Radomiem. W tym pracowitym dla Szczerbińskiego okresie powstało wiele kompozycji: sonaty, dzieła kameralne, pieśni na głos i fortepian. Często też odwiedzał dom rodzinny w Śremie, dając przy okazji koncerty.
W 1893 roku wyjechał do Krakowa z myślą o podjęciu pracy nauczyciela muzyki dzieci z rodzin arystokratycznych. Uczniów miał wielu, jednak jego ambicje pianisty i kompozytora nie zostały nadal zaspokojone. Po odrzuceniu prośby o posadę w Konserwatorium Krakowskim, w obliczu narastających kłopotów finansowych Szczerbiński coraz częściej myślał o poświęceniu się całkowicie służbie Bożej. Przeor oo. redemptorystów – ojciec Łubieński kilkakrotnie namawiał go do przyjęcia ślubów zakonnych. Decydująca rozmowa miała się odbyć w Starym Sączu. Niestety, podczas pobytu w tamtejszym hotelu Szczerbiński uległ zaczadzeniu. Z pomocą przyszła mu jego siostra, która ciężko chorego Alfonsa zabrała do Śremu. Tam, nie odzyskawszy już zdrowia, Alfons Szczerbiński zmarł 25 marca 1895 r. i został pochowany na miejscowym cmentarzu.


belka

Oto jak twórczość Alfonsa Szczerbińskiego charakteryzuje w „Dzienniku Poznańskim”, w numerze z marca 1932 roku, dr K. Zieliński:
„Zapatrywania jego i skłonności były natury konserwatywnej. Taki kierunek przybrał jego talent już podczas studiów przygotowawczych, w czasie kiedy objął on wielką predylekcję dla dzieł Bacha oraz klasyków z Haydnem i Mozartem na czele. Studia jego w Berlinie, pod kierownictwem mistrzów, takich jak Bargiel i Grell, którzy byli reprezentantami kierunku również konserwatywnego, mogły go tylko jeszcze bardziej utwierdzić w tych przekonaniach. Twórczość jego posuwa się więc po linii klasycznej. Szczególnie jego utwory, napisane w większych formach, przypominają zupełnie mistrzów klasycznych. Nuta polska bardzo mało występuje w jego dziełach. Możemy jej się dosłuchać w ustępach powolnych jego sonat, jak również w drobnych utworach, gdzie występuje ona nieraz w postaci rozlewnej, namiętnej melodyki. Przepełniony tym duchem polskim jest jego Wielki Polonez, skomponowany na cześć rocznicy Konstytucji 3 Maja, który w twórczości Szczerbińskiego tworzy po prostu wyjątek, jako utwór pełen polotu wirtuozowskiego, której to cechy jego inne kompozycje fortepianowe w tej mierze nie mają. Tu wychodzi on już daleko poza ramy klasycyzmu, poruszając się w kierunku wykreślonym przez Chopina i Liszta”.


Duża część kompozycji została zniszczona w czasie I wojny światowej, a wiele utworów pochodzących z ostatniego okresu twórczości spalił prawdopodobnie sam kompozytor. Z zawieruchy wojennej lat 1939–1945, dzięki staraniom bratanicy kompozytora, Marii Szczerbińskiej, ocalało około 65 utworów, z tego 13 wydanych drukiem.


4 września 1931 r. Polskie Radio Poznań nadało audycję poświęconą pamięci kompozytora. Utwory na fortepian wykonała bratanica kompozytora, pianistka – Maria Szczerbińska.
Część pamiątek po stryju, które Maria Szczerbińska gromadziła przez całe życie, zachowała się w zbiorach księży filipinów na Świętej Górze. Jej bliskie kontakty z Klasztorem wynikały z faktu, że od 1945 do 1948 roku oraz od 1955 do 1958 roku superiorem na Świętej Górze był brat Marii – ksiądz Stanisław Szczerbiński, również rozmiłowany w muzyce swojego stryja Alfonsa. Pani Maria Szczerbińska, przechowując pamiątki po kompozytorze, pielęgnowała wielkie marzenie, by w przyszłości w Gostyniu utworzyć muzeum poświęcone kompozytorowi.


WOJCIECH CZEMPLIK
* Opracowanie powstało w oparciu o zbiory Biblioteki Księży Filipinów
na Świętej Górze oraz Biblioteki Uniwersytetu Jagiellońskiego.
gazeta
Nr 26, z dnia 2 lipca 2010 r.


bocznypanel swieta gora

bocznypanel plyty

bocznypanel fragmentykoncertow

bocznypanel zapowiedzi

bocznypanel manuskrypty
bocznypanel 1procent

palestrina

© Stowarzyszenie Miłośników Muzyki Świętogórskiej im. Józefa Zeidlera | Kontakt